Mysia Wieża Kruszwica

Samotna ceglana wieża nad brzegiem Gopła to wszystko, co zostało z potężnego zamku Kazimierza Wielkiego. 32 metry wysokości, ośmioboczny kształt i legenda o władcy pożartym przez myszy – Mysia Wieża w Kruszwicy to jedno z tych miejsc, które łączą autentyczną średniowieczną architekturę z opowieściami znanymi każdemu Polakowi od dziecka. Warto tu przyjechać nie tylko dla historii, ale też dla widoków – z góry rozpościera się panorama na jezioro i okoliczne miasta.

Wieża stoi na Wzgórzu Zamkowym u nasady Półwyspu Rzępowskiego, który wcina się w wody jeziora Gopło. To strategiczne położenie nie było przypadkowe.

Mysia Wieża Kruszwica
Podzamcze, 88-150 Kruszwica
★ 4.6
Mysia Wieża w Kruszwicy to nie tylko pozostałość po potężnym zamku Kazimierza Wielkiego, ale także miejsce, które łączy historię z legendą. Wznosząca się na 32 metry ośmioboczna wieża oferuje niesamowite widoki na jezioro Gopło oraz okoliczne tereny. To idealne miejsce dla miłośników średniowiecznej architektury i fascynujących opowieści, które na pewno zapadną w pamięć.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • niesamowity widok na jezioro Gopło
  • autentyczna średniowieczna architektura
  • fascynująca legenda o Popielu
  • punkt widokowy od 1895 roku
  • strategiczne położenie na granicy z Krzyżakami

Zamek na granicy z Krzyżakami – historia Mysiej Wieży

Kazimierz Wielki kazał zbudować tu zamek około 1350 roku, w miejscu gdzie wcześniej stał drewniany gród. Warownia miała konkretne zadanie – strzec granicy polsko-krzyżackiej. Całość powstała z cegły, na planie zbliżonym do prostokąta, otoczona murem obronnym wysokim na 11 metrów. W północno-zachodnim narożu wyrosła ośmioboczna wieża, która służyła jako punkt obserwacyjny i ostatnia linia obrony.

Zamek dobrze spełniał swoją rolę do 1466 roku, kiedy po II pokoju toruńskim zagrożenie ze strony Krzyżaków osłabło. Od tego czasu budowla pełniła już tylko funkcje administracyjne – była siedzibą kasztelanii i starostwa grodowego. W 1519 roku pożar strawił zamek, ale go odbudowano i rozbudowano.

Koniec przyszedł w 1657 roku. Szwedzi zajęli warownie, a wycofując się spalili ją i wysadzili w powietrze. Pod koniec XVIII wieku miejscowi zaczęli rozbierać ruiny, a cegły spławiano Notecią do Inowrocławia. Ocalała tylko narożna wieża – ta, którą dziś nazywamy Mysią.

Ośmioboczna na zewnątrz, okrągła w środku

Z bliska wieża robi wrażenie. Ma 32 metry wysokości, z zewnątrz jest ośmioboczna, ale wnętrze ma kształt okrągły. To ciekawa cecha konstrukcyjna gotyckiej architektury obronnej. Dziury w murach to nie okna – to ślady po drewnianych rusztowaniach, na których pracowali średniowieczni budowniczowie.

Ceglana budowla góruje nad okolicą od prawie siedmiu wieków. W 1802 roku wzmocniono ją, żeby nie runęła, a od 1895 roku służy jako punkt widokowy dla turystów.

Legenda o Popielu i myszach – skąd nazwa

Każdy Polak zna opowieść o okrutnym księciu Popielu, który uciekł przed gniewem poddanych na wyspę na jeziorze Gopło. Tam myszy zjadły go żywcem w wieży, karząc za chciwość i okrucieństwo. To właśnie ta legenda dała wieży obecną nazwę, choć historia ma kilka haczyków.

Po pierwsze – Popiel, jeśli w ogóle istniał, żył w IX wieku, czyli prawie czterysta lat przed wybudowaniem obecnej wieży. Po drugie – podobne podanie istnieje w Niemczech i dotyczy Mysiej Wieży w Bingen nad Renem. Kronika Galla Anonima umiejscawia wydarzenia w Gnieźnie, dopiero późniejsza Kronika wielkopolska przenosi je do Kruszwicy.

Legenda o Popielu to prawdopodobnie echo dawnych walk między władcami plemiennymi z Gniezna i Kruszwicy. Pod koniec IX wieku Kruszwica wraz z ponad 400 grodami państwa Goplan została włączona do państwa Polan.

Prawda czy nie, legenda przyciąga turystów i sprawia, że wieża to coś więcej niż tylko zabytek architektury.

Widok z góry – co zobaczysz ze szczytu wieży

Wspinaczka na górę to główny powód, dla którego warto tu przyjechać. Z wysokości 32 metrów rozpościera się rozległa panorama na jezioro Gopło – jedno z największych jezior w Polsce (ponad 2150 hektarów powierzchni, 25 kilometrów długości). W dawnych czasach było jeszcze większe i nazywano je Mare Polonorum – Morze Polaków.

Przy dobrej widoczności z wieży można dostrzec Inowrocław, Strzelno czy Radziejów. Widać też Nagdoplański Park Tysiąclecia i samo miasto Kruszwica rozciągające się u stóp wzgórza. To dobry punkt do zrobienia zdjęć, szczególnie o zachodzie słońca, kiedy światło pada na taflę jeziora.

Mysia Wieża jako miejsce mocy

Radiesteści uważają wieżę za jedno z tak zwanych miejsc mocy – punktów, które mają szczególnie oddziaływać na żywe organizmy. Drugim takim miejscem w Kruszwicy jest teren kolegiaty św. Piotra i Pawła. Czy to prawda? Trudno powiedzieć, ale wielu odwiedzających twierdzi, że czuje tu coś wyjątkowego.

Niezależnie od przekonań na temat energii ziemi, samo miejsce ma w sobie coś spokojnego. Może to zasługa położenia nad wodą, może historii, a może po prostu tego, że stoisz w miejscu, które pamięta średniowiecze.

Dla kogo ta atrakcja i ile czasu zarezerwować

Mysia Wieża to miejsce dla każdego – rodzin z dziećmi (legenda o myszach zawsze robi wrażenie na młodszych), miłośników historii, osób szukających ciekawych widoków. Nie jest to wielka atrakcja na cały dzień, ale warto zarezerwować godzinę, może półtorej.

Sam spacer wokół wzgórza, wejście na wieżę i podziwianie widoków zajmuje około 30-45 minut. Jeśli jednak połączyć to z wizytą w pobliskiej kolegiacie św. Piotra i Pawła (oddalona o niecały kilometr) i spacerem brzegiem Gopła, można spędzić tu przyjemne popołudnie.

Miejsce jest dostępne codziennie, choć warto sprawdzić godziny otwarcia przed przyjazdem, zwłaszcza poza sezonem letnim.

Informacje praktyczne – ceny, dojazd, okolica

Ceny biletów:

  • Bilet normalny: 9 zł
  • Bilet ulgowy: 7 zł

To naprawdę niewygórowane stawki za możliwość wejścia na autentyczny średniowieczny zabytek.

Jeśli ktoś chce połączyć zwiedzanie z rejsem po jeziorze Gopło, PTTK w Kruszwicy oferuje rejsy statkiem Rusałka. Ceny rejsów to około 19,50 zł (bilet normalny) i 17,50 zł (ulgowy). Wielogodzinne rejsy kosztują od 600 zł za godzinę (liczone od dwóch godzin), co może być ciekawą opcją dla większych grup.

Jak dojechać:

Mysia Wieża znajduje się przy ulicy Podzamcze 1 w Kruszwicy. Miasto leży około 16 kilometrów na południowy wschód od Inowrocławia, w województwie kujawsko-pomorskim. Dojazd samochodem z Inowrocławia zajmuje około 20 minut, z Bydgoszczy nieco ponad godzinę, z Torunia około 50 minut.

Parking znajduje się w pobliżu wieży, więc nie trzeba daleko chodzić. Kruszwica leży na Szlaku Piastowskim, więc warto połączyć wizytę z innymi zabytkami na trasie – na przykład rotundą św. Prokopa w Strzelnie (11 kilometrów od Kruszwicy) czy innymi piastowskimi grodami regionu.

Samo miejsce jest łatwo dostępne – od parkingu do wieży prowadzi krótki spacer. Trzeba liczyć się z wchodzeniem po schodach na szczyt, więc osoby z problemami z poruszaniem się mogą mieć trudności.

Jezioro Gopło, nad którym stoi wieża, w dawnych czasach było znacznie większe i przypominało morze – stąd nazwa Mare Polonorum. Dziś wraz z przylegającymi terenami wchodzi w skład parku krajobrazowego utworzonego w 1967 roku.

Kruszwica to niewielkie miasteczko z populacją około 9 tysięcy mieszkańców, więc nie ma tu rozbudowanej infrastruktury turystycznej jak w większych ośrodkach. Znajdzie się jednak kilka miejsc noclegowych i restauracji, jeśli ktoś chce zostać dłużej i poznać okolicę w spokojniejszym tempie.

Nie możesz przegapić