Na przesmyku między dwoma jeziorami – Weneckim i Biskupińskim – stoją pozostałości średniowiecznego zamku z XIV wieku. To miejsce z charakterem, gdzie historia miesza się z legendami o okrutnym rycerzu, a ruiny murów opowiadają o burzliwych losach warowni, która służyła jako rezydencja, więzienie dla księży i wreszcie… kamieniołom.
- malownicza lokalizacja między dwoma jeziorami
- fascynujące legendy o Mikołaju Nałęczu
- dobrze zachowane fragmenty murów
- interesujące badania archeologiczne
- możliwość odkrywania historii średniowiecza
Zamek diabła weneckiego – historia warowni
Zamek powstał około 1380 roku z inicjatywy Mikołaja z Chomiąży z rodu Nałęczów, kasztelana nakielskiego i sędziego kaliskiego. Budowę wpisano w szerszy program fortyfikacyjny prowadzony za czasów Kazimierza Wielkiego, kiedy Polska wzmacniała swoje granice. Warownia stanęła na niewielkim wzniesieniu wśród podmokłych łąk – lokalizacja zapewniała naturalną ochronę, a jednocześnie kontrolę nad okolicą.
Sam fundator przeszedł do historii jako postać kontrowersyjna. Mikołaj Nałęcz słynął z okrucieństwa wobec poddanych, którzy nadali mu przydomek „diabła weneckiego”. Nie wiadomo, ile w tych opowieściach prawdy, a ile ludowej wyobraźni, ale legenda przetrwała wieki.
Zamek miał kwadratowy plan o boku 33 metrów. Otaczał go ceglany mur na kamiennych fundamentach, wzmocniony skarpami. W północno-wschodnim narożniku wznosiła się czworoboczna wieża o boku 10 metrów, łącząca funkcje mieszkalne i obronne. Główny budynek mieszkalny ciągnął się wzdłuż zachodniego muru, a na dziedziniec prowadził wjazd od strony południowej.
Pierwszy sprawdzian bojowy zamek przeszedł już w 1395 roku podczas konfliktu między rodami Nałęczów i Grzymalitów. Efektem działań zbrojnych było częściowe zniszczenie warowni.
Od rezydencji arcybiskupiej do więzienia dla duchownych
Po śmierci Mikołaja zamek przeszedł w ręce rodziny Pomianów. W 1420 roku Mikołaj Pomian sprzedał posiadłość arcybiskupowi gnieźnieńskiemu Mikołajowi Trąbie. Dla warowni rozpoczął się nowy rozdział – stała się główną siedzibą arcybiskupów na Pałukach, a jednocześnie pełniła funkcję więzienia dla występnych księży.
W latach 1467-1473 zamek służył jako rezydencja generalnego starosty Wielkopolski Piotra Nałęcza z Szamotuł. W drugiej połowie XV wieku dobudowano wokół nowe fortyfikacje z cylindrycznymi proto-rondelami w narożnikach – jedne z pierwszych bastionów w Polsce, przystosowane do walki artyleryjskiej.
Kosztowna w utrzymaniu warownia straciła znaczenie po zlikwidowaniu zagrożenia ze strony zakonu krzyżackiego. Na początku XVI wieku rozpoczął się jej powolny upadek. W latach 1479-1480, podczas reformy administracyjnej dóbr arcybiskupich w Żninie, zamek częściowo rozebrано. Cegły spławiono rzeką Gąsawką do Żnina i wykorzystano do budowy nowej rezydencji arcybiskupiej.
Co zostało z zamku i co można zobaczyć
Dzieje zamku nie zakończyły się w XVI wieku. W XIX stuleciu pozostałości warowni wysadzono, by pozyskać materiał do budowy pobliskiej drogi. To co przetrwało, zostało zabezpieczone w latach 80. XX wieku po przeprowadzeniu badań archeologicznych i architektonicznych rozpoczętych w 1968 roku.
Dziś na miejscu stoją fragmenty murów – świadectwo średniowiecznej architektury obronnej. Ruiny mają swój klimat, szczególnie przy odpowiednim oświetleniu o zmierzchu lub w słoneczny dzień, gdy cegły kontrastują z zielenią okolicznych łąk i błękitem jezior.
Miejsce nie jest ogromnе – spacer wokół ruin zajmie kilkanaście minut. Warto jednak zatrzymać się dłużej, żeby wyobrazić sobie układ pomieszczeń, grubość murów obronnych i rozmach całej warowni. Tablice informacyjne pomagają zrozumieć pierwotną strukturę zamku.
Ruiny zamku położone są w malowniczym otoczeniu – między jeziorami, w pobliżu przebiega trasa wąskotorowej kolejki z Żnina do Biskupina. To jedno z bardziej klimatycznych miejsc w regionie Pałuk.
Dla kogo to miejsce
Ruiny zamku w Wenecji to propozycja dla miłośników historii i średniowiecznej architektury. Nie ma tu rozbudowanej infrastruktury turystycznej czy interaktywnych wystaw – to po prostu autentyczne pozostałości warowni z XIV wieku.
Rodziny z dziećmi również znajdą tu coś dla siebie. Dzieci lubią eksplorować stare mury, a opowieść o „diable weneckim” pobudza wyobraźnię. Teren wokół ruin nadaje się na piknik – łąki i widok na jeziora tworzą przyjemne otoczenie.
Fotografom miejsce oferuje ciekawe kadry, zwłaszcza w złotej godzinie. Ceglane mury na tle wody i nieba dają efektowne zdjęcia. Amatorzy historii mogą połączyć wizytę z trasą po innych atrakcjach regionu – pobliska Wenecja to również wąskotorowa kolejka i Muzeum Kolei Wąskotorowej, a kilka kilometrów dalej znajduje się słynne osiedle archeologiczne w Biskupinie.
Wenecja dzisiaj – wydarzenia i życie ruin
Malownicze ruiny służą współcześnie jako sceneria dla różnych wydarzeń kulturalnych. Organizowane są tu koncerty, festyny i turnieje rycerskie, które ożywiają średniowieczną atmosferę miejsca. Warto sprawdzić kalendarz imprez lokalnych przed wizytą – zamek w otoczeniu namiotów rycerskich i przy dźwiękach muzyki dawnej to zupełnie inne doświadczenie niż spacer w ciszy.
Sama wieś Wenecja nosi nazwę nawiązującą do włoskiego miasta – położenie między jeziorami przypomina lagunę wenecką. Miejscowość nazywana jest „perłą Pałuk” i stanowi jeden z ważniejszych punktów turystycznych regionu.
Praktyczne informacje – dojazd, czas zwiedzania, koszty
Ruiny zamku znajdują się w Wenecji koło Żnina w województwie kujawsko-pomorskim. Dojazd samochodem z Poznania zajmuje około godziny, z Bydgoszczy podobnie. Można zaparkować w pobliżu – miejscowość jest niewielka, więc orientacja nie sprawia problemu.
Ciekawą opcją jest przyjazd wąskotorową kolejką z Żnina. Trasa wiedzie przez malownicze tereny Pałuk i kończy się w Wenecji lub Gąsawie. Tor o szerokości zaledwie 600 mm to najwęższe publiczne torowisko kolejowe w Europie. Przejażdżka kolejką to dodatkowa atrakcja, szczególnie dla rodzin z dziećmi.
Wstęp na teren ruin jest bezpłatny – można zwiedzać o dowolnej porze. Nie ma tu obsługi, kas biletowych ani przewodników. To zabytek dostępny swobodnie, co ma swoje plusy (spontaniczność, brak tłumów) i minusy (brak dodatkowych informacji na miejscu poza tablicami).
Na zwiedzanie wystarczy 20-30 minut, chyba że planuje się dłuższy spacer po okolicy lub piknik nad jeziorem. Warto połączyć wizytę z innymi atrakcjami – Muzeum Kolei Wąskotorowej w Wenecji, Biskupin (około 5 km), czy Żnin z pałacem arcybiskupim, do budowy którego użyto cegieł z weneckiego zamku.
Najlepszy czas na wizytę to sezon letni, kiedy pogoda sprzyja spacerom i można w pełni docenić położenie zamku między jeziorami. Wiosna i jesień mają swój urok – mniej turystów, spokojniejsza atmosfera. Zimą miejsce może być trudno dostępne ze względu na warunki terenowe.
W pobliżu ruin nie ma punktów gastronomicznych – warto zabrać ze sobą wodę i ewentualnie przekąski. Infrastruktura turystyczna znajduje się w Żninie lub przy stacji kolejki wąskotorowej.

Inowrocław uczcił 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej
Modernizacja Teatru Miejskiego w Inowrocławiu: Sala teatralna czasowo wyłączona z użytkowania
Nowy rok szkolny: Czas na sukcesy, pasje i niezapomniane chwile!
Konkurs PSP: Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze budują odporność społeczną!
Eko-Festiwal w Inowrocławiu: Zabawa i Edukacja dla Całej Rodziny
Klimakterium 2: Niespodzianki, śmiech i nowe piosenki na scenie!
Nabór do Żłobka „Pszczółki Mai” w Janikowie – dołącz do nas!
Nowy Zakład Opiekuńczo-Leczniczy otwiera drzwi w inowrocławskim szpitalu
Dorota Drobnik-Stefańska nową dyrektor Biblioteki Miejskiej w Inowrocławiu
Strażacy z Inowrocławia świętują sukcesy sportowe i profesjonalizm w rywalizacji
III Mistrzostwa Inowrocławia w Biegu na Orientację już 11 września!
Odkryj Park Solankowy na INOwINO!
Edukacja i Ekologia w LOWE Kościelec: Nowe Centrum Wiedzy dla Mieszkańców
Odkryj magię „Dziadów” Mickiewicza na wyjątkowym spotkaniu!
Rockowe brzmienia ponownie zdominowały INO-ROCK FESTIVAL!
Muszla koncertowa zyska nowy blask w Inowrocławiu
Gniewkowo zaprasza na spotkanie seniorów strażaków z Kujawsko-Pomorskiego
TANECZNE ZAKOŃCZENIE LATA NA PLAŻY W JANKOWIE!
Bezpieczne wakacje 2026: Jak reagować w sytuacji zagrożenia?
Zgłębiaj Eucharystię – dołącz do wykładów!
Miasteczko Zdrowia w Parku Solankowym: Strasznie zdrowe wydarzenie!
Spotkanie seniorów OSP w Gniewkowie: Wspomnienia, przyjaźnie i strażacka wspólnota
Uwaga! Nadciągają silne deszcze i burze
Zmiany w rozkładzie jazdy autobusów na ul. Marulewskiej